Chyba każdemu z nas ciężko byłoby sobie wyobrazić sytuację, w której nagle okazałoby się, że zakładana przez nas odzież wpływa na rozwój i budowę ludzkiego ciała. Na przykład naukowcy odkrywają, że noszone przez Europejczyków spodnie lub rękawiczki wpływają na kształt i biomechanikę nóg czy dłoni. I nawet nie potrafią do końca powiedzieć, jaki powinien być ich naturalny kształt i fizjologiczna praca, bo cała populacja przecież chodzi w spodniach i zimą nosi rękawiczki. Absurdalna myśl.

A dokładnie taki scenariusz od wielu lat realizuje się w przypadku stóp i noszonego przez nas obuwia. Pierwsze buty pojawiają się na naszych stopach gdzieś w okolicy 12 miesiąca życia. Od tego momentu stają się one nieodłączną częścią procesu ich rozwoju.

W czym chodzimy?

Obuwie ma bardzo duży wpływ na proces rozwoju oraz budowę naszych stóp a także na sposób w jaki chodzimy. Dzieje się tak dlatego, że - w przeciwieństwie do spodni czy rękawiczek, butyktóre nosimy, nie są dla naszego ciała neutralne.

Za to jak wygląda współczesne obuwie są odpowiedzialne głównie dwa czynniki - moda oraz cena. Niefizjologiczny kształt butów to ukłon w stronę marzenia o zgrabnych stopach, estetycznie prezentujących się w butach z wąskimi czubkami. Natomiast czynnik cenowy, który często decyduje o wykorzystywanych do produkcji surowcach, daje nam rezultat w postaci sztywnych materiałów tworzących zarówno podeszwę jak i wierzch buta.

W obuwiu, które jest ogólnie dostępne, nasze stopy są ściśnięte oraz w różnym stopniu unieruchomione. Normalnie podczas chodzenia na boso dochodzi do ruchu wewnątrz stopy - to praca mięśni i stawów, biorących udział w stawianiu kroków. Przeprowadzone na modelu stopy badania wykazały, że w trakcie stawiania kroków założone buty ograniczają ten wewnętrzny ruch w aż 8 z 9 punktów. Oznacza to, że noszenie butów doprowadza do zmiany biomechaniki chodu: zostają obciążone te części układu, które nie zostały do tego przez naturę zaprojektowane.

Dziecięce stopy

W przypadku stóp dzieci wpływ obuwia jest jeszcze większy. Dzieje się tak z kilku powodów. Przede wszystkim w pierwszych latach życia nasze stopy tworzy miękka chrząstka, która jest wyjątkowo podatna na deformacje. Delikatne ruchliwe stopy nie są jeszcze w pełni ukształtowane, a żeby ich proces rozwoju mógł przebiegać prawidłowo, muszą jak najwięcej pracować, czyli po prostu ruszać się. Tylko w ten sposób wzmocnią się wszystkie elementy tworzącego je układu. Dlatego właśnie niefizjologiczny kształt obuwia oraz jego sztywność są wyjątkowo szkodliwe na tym etapie rozwoju.

Proces kostnienia chrząstki w stopie zaczyna się między 2 a 4 rokiem życia. Głównym bodźcem pobudzającym kości do regularnego wzrostu i twardnienia są impulsy z zewnątrz. Kości w kończynach dolnych są naturalnie poddawane obciążeniu podczas aktywności ruchowej na boso. Zmiany spowodowane przez obuwie mogą mieć na ten proces negatywny wpływ. Buciki dla dzieci w tym wieku nie powinny mieć żadnej amortyzacji oraz cechować się elastyczną i możliwie najcieńszą podeszwą, aby zachować warunki potrzebne do odpowiedniej stymulacji stopy.

“Profilaktyka”

W pierwszych dziesięciu latach życia dziecięce stopy i nogi przechodzą przez szereg deformacji, które są normalnym objawem zachodzących procesów wzrostowych i rozwojowych. Krzywe kolanka, krzywo stawiane stópki, płaskotopie - choć są to w większości przypadków stany fizjologiczne, często martwią rodziców, którzy nie mają skąd czerpać wiedzy w tym temacie. W rezultacie dziecięce buciki często projektowane są tak, by “prostować” i stabilizować stopę. W ten sposób delikatne rozwijające się stopy dzieci zostają wystawione na działanie dodatkowych negatywnych czynników, sprowadzających się głównie do jeszcze większego unieruchomienia stawów i mięśni, oraz nacisku profilowanej wkładki na ich podeszwy.

Badania wykazały, że w przypadku zdrowych stóp te wspomniane deformacje ustępują samoczynnie, bez względu na to, czy było noszone specjalne obuwie czy nie. Zdecydowana większość dziecięcych stóp jest zdrowa i zdolna do samodzielnego rozwoju. Usztywniane i profilowane obuwie nie ma wpływu na naturalny rozwój stóp, a może jedynie doprowadzić do ich osłabienia lub swoistego uzależnienia, np. od wsparcia łuku stopy. Stosowanie tego rodzaju obuwia może zatem doprowadzić do odwrotnych od zamierzonych rezultatów. Naukowcy wnikliwie badający rozwój dziecięcych stóp podkreślają, jak ważne na każdym etapie jest chodzenie na boso, czyli ćwiczenie i wzmacnianie elementów współtworzących ten skomplikowany mechanizm, jakim jest ludzka stopa.

Nie wszystkie deformacje są lekkie i fizjologiczne, i nie wszystkie samoczynnie ustępują. Zastosowanie jakiegokolwiek leczenia, w tym butów profilaktycznych lub ortopedycznych, albo wkładek, powinno być poprzedzone konsultacją z odpowiednim specjalistą.

Zły rozmiar

Stopy małych dzieci cechują się tym, że potrafią urosnąć nawet o 2-3 rozmiary w rok. Rodzice często nie doceniają prędkości, z jaką rosną stopy ich pociech. W efekcie dzieci chodzą w zbyt ciasnym obuwiu, co może spowodować dodatkowe problemy. Zdarza się też, że dla przesunięcia w czasie konieczności zakupu kolejnej pary, lub z powodu “dziedziczenia” bucików po starszym rodzeństwie, rozmiar noszonego obuwia jest zbyt duży. Badania na grupie dzieci w różnym wieku wykazały, że mniej niż połowa nosiła buciki we właściwym rozmiarze. Pozostałe dzieci w większości nosiły za ciasne obuwie lub o 1 lub 2 rozmiary za duże.

Bez względu na to, jak miękkie i elastyczne są buciki, źle dobrany rozmiar praktycznie zawsze będzie miał negatywny wpływ na stopę dziecka. Mięciutkie i delikatne stopy dziecka zmieszczą się w klasycznym buciku nawet o 1,5 rozmiaru za małym! A w przypadku niektórych modeli bucików barefootowych, np. Marki Attipas, można przegapić wzrost stopy o 2 rozmiary. Są to oczywiście pojedyncze przypadki, ale pokazują, że tylko od czujności i uwagi rodziców zależy, czy zostanie wychwycony właściwy moment na zmianę obuwia na większe.

Zbyt duży luz w buciku również może być szkodliwy. Przede wszystkim może przeszkadzać w chodzeniu i doprowadzać do ciągłego potykania się. Buciki w zbyt dużym rozmiarze

mogą być za luźne na szerokość i wysokość, i źle trzymać się stopy. W efekcie dziecko chodząc będzie musiało stabilizować bucik poprzez ciągły przykurcz stopy (zupełnie jak podczas noszenia klapek i japonek).


W Bosej Stópce nie mamy wątpliwości, jak ważny jest właściwy dobór obuwia i mamy nadzieję, że udało nam się przybliżyć Ci choć trochę ten temat.  Jeśli nie wiesz, jak poprawnie zmierzyć dziecku stopę, skorzystaj z naszego poradnika. W przypadku wątpliwości jaki rozmiar lub model wybrać - skorzystaj z naszych wytycznych lub skontaktuj się z nami. Zawsze chętnie doradzimy!